„Gazeta Uliczna” zaproszona na jubileusz 90-tych urodzin profesora Władysława Bartoszewskiego
Kultura solidarna spełnia się w nas na tyle, na ile docenić potrafimy rolę tradycji w rozumienia przemian społecznych w czasach współczesnych; w takim stopniu, w jakim skłonni jesteśmy pokłonić się przed historią życia takich ludzi, którzy nie chcą żyć tylko dla siebie, ale dla dobra innych – taka też refleksja kulturowa stała się udziałem uczestników uroczystości 90-tej rocznicy urodzin Władysława Bartoszewskiego.
W niedzielę, 19 lutego 2012 r., na Zamku Królewskim w Warszawie spotkali się przyjaciele i przedstawiciele kultury godnej solidarności w jej rozmaitych wymiarach, którzy na co dzień pragną uwiarygodniać jej istnienie w swoich działaniach, w tym.: prezydent RP Bronisław Komorowski wraz z Małżonką, profesor Jerzy Buzek, Tadeusz Mazowiecki, Krzysztof Penderecki, Krzysztof Zanussi, Julia Hartwig i wielu innych. Artystycznym akcentem uroczystości był m.in. występ jazzowej wokalistki Agi Zaryan, której dziadek poznał niegdyś Władysława Bartoszewskiego.
Obecność gości spełniła się prawdziwie w słowach Bartoszewskiego, który powiedział, iż chociaż wiele słów w życiu mógł wypowiedzieć w sposób bardziej doskonały, to żadnego z nich się nie wstydzi – właśnie dlatego „Warto być przyzwoitym” – o tym zaś , dlaczego tak jest, przekonać się będzie można w jednym z najbliższych numerów „Gazety Ulicznej-kwartalnika gospodarki solidarnej”, wsłuchują się w słowa szczerego wywiadu, który przeprowadził Dominik Górny, jako zaproszony na jubileusz dziennikarz.
Godnym przywołania jest fragment wypowiedzi Prezydenta RP, który podczas uroczystości, wspomniał jednego z przyjaciół Fundacji Pomocy Wzajemnej „Barka” – Jana Nowaka Jeziorańskiego. Zwracając się do profesora, rzekł: „Twój wybitny przyjaciel, Jan Nowak-Jeziorański powiedział, że nie zna drugiego takiego człowieka, który miałby taki bogaty i piękny życiorys. Życiorysu nie dostaje się, nie kupuje się w sklepie, trzeba go samemu wykuć, wyrąbać idąc przez niełatwą rzeczywistość", gdyż Bartoszewski w życiu kierował się „niesłychanie silną busolą, kompasem, który pokazuje, gdzie jest słuszna sprawa, słuszna strona”.
Relacja fotograficzna
.