Czy ekonomia społeczna może uczynić globalizację bardziej ludzką?
Jak zmienić świat i kierunek globalizacji, by z jej dobrodziejstw mogli korzystać wszyscy mieszkańcy planety, a gospodarka służyła społeczeństwu a nie na odwrót? Pewną wizję na ten temat można wyczytać w liście, jaki Międzynarodowe Forum Ekonomii Społecznej wysyła do blisko 200 głów państw-członków Narodów Zjednoczonych przed planowanym na czerwiec szczytem ONZ w Rio de Janeiro. Niektóre propozycje zawarte w liście przesłanym również do redakcji ekonomiaspoleczna.pl mogą być odkrywcze dla polskiego czytelnika.
Ekonomia społeczna – szansa na zmianę świata?
W liście Forum definiuje ekonomię społeczną poprzez jej najważniejsze zasady: wolność zrzeszania się, demokratyczne zarządzanie, uczciwa dystrybucja zysku, działania na rzecz osobistej realizacji członków i niezależność od administracji publicznej.
Forum wyraża przekonanie, że tak rozumiana ekonomia społeczna, która odpowiada za 10% globalnego PKB, 10% miejsc pracy i 10% światowego kapitału, może stanowić dobrą odpowiedź na wyzwania globalizującego się świata a wręcz przyczynić się do zmiany globalnego modelu społeczno-ekonomicznego. „Obecny paradygmat gospodarczy ukazał swoje ograniczenia. W zaistniałej sytuacji ekonomia społeczna jawi się jako ważna alternatywa i źródło rozwiązań” – czytamy w dokumencie.
Niezwykle istotne jest jednak – twierdzą autorzy dokumentu – włączenie do wspólnej pracy nad poszukiwaniem nowych rozwiązań również administracji publicznej, zarówno na poziomie krajowym jak i międzynarodowym. Stąd, podczas odbywającej się w listopadzie we francuskim Chamonix konferencji Mont Blanc Meetings przedstawiciele organizacji z całego świata dyskutowali nad wspólnym stanowiskiem, które obecnie prezentują władzom publicznym. List jest pierwszym w historii wystąpieniem, jakie środowiska ekonomii społecznej kierują jednocześnie do wszystkich rządów i głów państw świata.
Co trzeba zrobić – świeże wątki
Dla polskiego czytelnika wiele spraw poruszonych w liście może wydać się znajomych: nowe regulacje prawne wzmacniające ekonomię społeczną, partnerstwa, stworzenie trwałych ram finansowych czy promowanie odpowiedzialnych społecznie zakupów to kwestie, które dyskutujemy również w ramach polskiego środowiska ekonomii społecznej i staramy się nimi zainteresować decydentów.
Są jednak w liście Forum również sprawy, które rzadko znajdują odzwierciedlenie w polskiej debacie o ekonomii społecznej. Nie mówimy prawie nic o solidarności z ubogimi społeczeństwami globalnego południa, wciąż za mało zastanawiamy się nad udziałem ekonomii społecznej w zielonej gospodarce. Bardzo rzadko polska przedsiębiorczość społeczna mierzy się z kwestią polityki rolnej i żywnościowej. Wreszcie – dla polskiego czytelnika dokumentu wydanego przez Międzynarodowe Forum Ekonomii Społecznej – odkrywczy może być rozmach, z jakim autorzy listu opowiadają o szansach, jakie dla światowej gospodarki może nieść ekonomia społeczna.
Zawartych w liście 20 propozycji podzielonych jest na pięć sekcji:
- demokratyzacja ekonomii,
- partycypacja i współodpowiedzialność,
- nowe podejście do rozwiązywania problemów społecznych,
- kwestie ekologiczne i żywnościowe
- uczłowieczenie globalizacji.
Demokratyzacja ekonomii
Twórcy dokumentu wyrażają przekonanie, że zbyt długo światowe instytucje utożsamiały rozwój z wąsko rozumianym ekonomicznym wzrostem. Takie podejście wydaje się jednak niewystarczające a wręcz szkodliwe, dlatego należy wzmocnić znaczenie lokalnych i demokratycznie zarządzanych przedsiębiorstw, które w dążeniu do zysku ekonomicznego nie zapominają o wartościach społecznych i poszanowaniu środowiska.
W związku z tym autorzy dokumentu proponują:
- wykorzystanie wszelkich dostępnych środków do rozwoju sektora przedsiębiorczości społecznej (w tym – rozwój prawnych definicji i klarownej marki przedsiębiorstw społecznych).
- wspieranie społeczności lokalnych w uzyskaniu (lub odzyskaniu) kontroli nad zasobami (takimi jak ziemia, woda, surowce) – tu również autorzy dokumentu widzą bardzo ważne miejsce dla spółdzielni, organizacji społecznych i organizacji wzajemnościowych.
- mocniejsze wspieranie zróżnicowania form prowadzenia działalności gospodarczej (w tym przede wszystkim – form spółdzielczych) oraz, co z tym związane, zrównoważonego i solidarnego rozwoju terytorialnego. Autorzy dokumentu uważają, że społeczno-publiczne partnerstwa, owocujące powstawaniem nowych, lokalnie zakorzenionych przedsiębiorstw, mogą być bardzo dobrą odpowiedzią choćby na problemy ludzi młodych na rynku pracy.
- pracę na rzecz takiego rozwoju sektora finansowego, aby w większym stopniu mogły z niego korzystać przedsiębiorstwa społeczne. Chodzi tu zarówno o spółdzielcze i wzajemnościowe instytucje finansowe, banki etyczne i alternatywne, jak i o większe otwarcie tradycyjnej bankowości na potrzeby sektora.
Partycypacja i współodpowiedzialność
- Przedsiębiorcy powinni nie tylko wypracowywać zysk ekonomiczny, ale również tworzyć społeczną wartość dodaną i ograniczać negatywny wpływ na środowisko. Bardzo mocno związane jest z tym wypracowywanie wskaźników, które pokażą nie tylko ekonomiczną, ale również społeczną jak i ekologiczną korzyść z inwestycji.
- Ze swojej strony twórcy dokumentu deklarują chęć wzmacniania i ochrona modelu zarządzania charakterystycznego dla przedsiębiorstw społecznych. Uważają, że specyficzne modele zarządzania, charakterystyczne dla przedsiębiorstw społecznych, włączające w proces decyzyjny różne grupy użytkowników (pracowników, lokalnych partnerów, klientów itd.) są bardzo ważne z punktu widzenia stawianych przed ekonomią społeczną celów. Dlatego zapowiadają, że sektor będzie walczył o ulepszenie, wzmocnienie i większą promocję demokratycznych form zarządzania przedsiębiorstwem.
- działania na rzecz wzrostu popularności odpowiedzialnych zakupów i ruchu Sprawiedliwego Handlu (w tym na mocy regulacji prawnych na poziomie krajowym i międzynarodowym).
Nowe podejście do rozwiązywania problemów społecznych
Autorzy dokumentu zauważają poważny kryzys (w krajach bogatej Północy) lub całkowity brak (na Południu) państwa opiekuńczego czy – szerzej – socjalnego wsparcia ze strony państwa. Z drugiej strony „rynkowy fundamentalizm” – jak nazywają go twórcy listu (prywatyzacja służby zdrowia, osłabianie pomocy społecznej, przesunięcie z ubezpieczeń publicznych w kierunku ubezpieczeń prywatnych) – nie jest w stanie zastąpić interwencji państwa. Stąd autorzy listu proponują:
- wsparcie nowych propozycji socjalnych na Południu, szczególnie takich, które dostarczać mogą podmioty ekonomii społecznej – przy okazji przyczyniając się do lokalnego zrównoważonego rozwoju.
- rekonstrukcję myślenia o państwie socjalnym w krajach bogatej Północy. Służba zdrowia, edukacja, mieszkalnictwo, usługi społeczne powinny być projektowane w sposób, który w znacznie większym stopniu niż obecnie opiera się na partycypacji obywatelskiej, ze szczególnym uwzględnieniem grup narażonych na marginalizację.
- wsparcie rozwoju stowarzyszeń, spółdzielni, organizacji wzajemnościowych, wspólnotowych centrów i wszelkich innych podmiotów, mogących realizować zadania państwa i samorządów lokalnych dla dobra społeczności.
- umacnianie solidarności międzypokoleniowej
- budowę przyszłej pozycji ekonomii społecznej poprzez kształcenie liderów, mogących odegrać istotne znaczenie w reformowaniu systemu społeczno-ekonomicznego.
- działania na rzecz równości płci.
Kwestie ekologiczne i żywnościowe
Autorzy listu zwracają uwagę na coraz pilniejsze kwestie ochrony środowiska i odpowiedź, jakie na te wyzwania może dać sektor przedsiębiorczości społecznej. Stąd oczekują:
- ustanowienia systemu podatkowego wspierającego działania korzystne dla środowiska oraz postawienie na energię odnawialną, z pomocą przedsiębiorstw społecznych.
- stworzenia i wdrożenia modelu „rolnictwa intensywnego ekologicznie” i zintegrowanego zarządzania obszarami leśnymi tak, aby konieczność wyżywienia mieszkańców Ziemi nie pociągała za sobą jej dewastacji i ubożenia rolników globalnego Południa.
- wspierania „suwerenności żywnościowej” społeczeństw, wyjęcie żywności, płodów rolnych i lasów spod zasad kierującego się maksymalizacją zysku rynku.
- wzmacniania polityk publicznych nakierowanych na ochronę ekosystemów.
Uczłowieczenie globalizacji
Powyższe propozycje – jak zauważają autorzy dokumentu – nie są w stanie zmienić świata od razu. Jednak konsekwentne działania w zarysowanych kierunkach mogą sprawić, że gospodarka zacznie rzeczywiście służyć globalnemu społeczeństwu – z jednej strony uwolnionemu od bezwzględnych zasad rynkowych, z drugiej, chronionego przed nadmierną interwencją państwa poprzez wzmacnianie partycypacji.
Na zakończenie swojego listu autorzy proponują:
- wzmocnienie solidarności międzynarodowej oraz rozwój partnerstw pomiędzy różnymi aktorami globalnej przedsiębiorczości społecznej
- rozwój międzynarodowych centrów ekonomii społecznej, miejsc, w których może dochodzić do spotkania i wymiany myśli pomiędzy przedsiębiorcami społecznymi z różnych krajów i kontynentów.
Konferencja Rio+20 odbędzie się dwadzieścia lat po pierwszym szczycie Narodów zjednoczonych poświęconym ochronie środowiska, by przyjrzeć się rezultatom działań, do których państwa członkowskie zobowiązały się w 1992 roku. Główne tematy konferencji to zielona gospodarka w kontekście zrównoważonego rozwoju i redukcji ubóstwa oraz instytucjonalne ramy zrównoważonego rozwoju.
Jednym z założeń procesu Rio+20 jest przezwyciężenie istniejących różnić rozwojowych na świecie oraz przezwyciężenie barier politycznych, ekonomicznych i społecznych. Jest to kwestia o międzynarodowym znaczeniu i należy do priorytetów politycznych ONZ.
Krzysztof Cibor
Źródło: www.ekonomiaspoleczna.pl
Pełna treść dokumentu (w języku angielskim):
