"Za dziesięć lat będzie po planecie Ziemia"

Wersja do wydrukuWyślij znajomym
Home - S.O.S Ziemia!

Po raz pierwszy na świecie, jednego dnia, w Dniu Ziemi, 5 czerwca 2009 – równocześnie w 85 krajach, w kinach, w telewizji, na DVD i w Internecie będzie miała miejsce premiera największego na świecie multimedialnego wydarzenia pro-ekologicznego. Premiera filmu S.O.S. Ziemia ("HOME”). Wspólny projekt Luca Bessona i fotografa Yanna Arthusa-Bertranda to zapierające dech w piersiach, piekne i poruszające obrazy. To niesamowita podróż w głąb australijskiej rafy koralowej, wędrówka przez niebezpieczne amazońskie lasy, bezkresną pustynię Gobi i industrialne dzielnice Szanghaju… Podróż przez wszystkie kontynenty, której celem jest zwrócenie uwagi świata na problemy i zagrożenia środowiska naturalnego: globalne ocieplenie, umierające lasy, wymieranie gatunków zwierząt i roślin, na kończące się zasoby naturalne. Efekt przewracającego się domina klęsk ekologicznych może zapoczątkować katastrofalne konsekwencje. Film S.O.S. Ziemia ("HOME”) to ostrzeżenie przed zagładą, to wołanie naszej Planety o ratunek.

Arthus-Bertrand, znany m.in. z bestsellerowego obrazu "Ziemia widziana z nieba", wykorzystał przypadający 5 czerwca Międzynarodowy Dzień Ochrony Środowiska, aby przeprowadzić akcję o zasięgu globalnym. Jego film został tego dnia udostępniony na portalu YouTube oraz pokazany - przeważnie bezpłatnie - w 130 krajach w kinach, telewizji lub w plenerze, np. w Central Parku w Nowym Jorku.

"Home - S.O.S Ziemia!" to bezprecedensowe przedsięwzięcie, którego celem jest zwrócenie uwagi świata na problemy środowiska naturalnego - globalne ocieplenie, hiperkonsumpcję, zaostrzający się brak wody, wymieranie gatunków.

Nakręcony z helikoptera, bez scenariusza i zdjęć próbnych film ukazuje piękno odległych zakątków Ziemi, ale także miejsca dotknięte katastrofami ekologicznymi.

 

"Za dziesięć lat będzie po planecie Ziemia"

- Mam za sobą 20 lat pracy. Wiedziałem, że deforestację najlepiej kręcić w Afryce, w Brazylii czy na Borneo, problemy związane z wodą - w Indiach i w Las Vegas, globalne ocieplenie - w Australii, przeludnienie - w Lagos, industrializację - w Chinach - powiedział Arthus-Bertrand na łamach "Le Monde". - Spieszę się, bo za 10 lat będzie po planecie - tłumaczył.

Yohan De Faria z firmy EuropaCorp, której właścicielem jest Besson, powiedział, że "ten film wpłynie na świadomość ludzi, bo opowiada historię świata w takiej formie, w jakiej go naprawdę widzimy". - Nikt wcześniej nie zdecydował się na takie pokazanie życia na Ziemi - podkreślił.

 

Film rodzi się w bólach

Film kręcono w 55 krajach i nie zawsze było to proste. Rwanda, Dubaj i Korea Południowa nie zezwoliły na zdjęcia. W Stanach Zjednoczonych wytoczono Arthusowi-Bertrandowi proces, a w Argentynie aresztowano członka ekipy filmowej. - Moim największym koszmarem były Indie. Skonfiskowano połowę nakręconych kopii - skarży się autor filmu.

Z 500 godzin nakręconego materiału powstały dwie wersje filmu. Prawo zabrania bowiem premiery tego samego filmu na trzech nośnikach równocześnie: w kinie, w telewizji i na DVD. Wersja kinowa trwa dwie godziny. Wersja dla telewizji, internetu i na DVD trwa półtorej godziny.

"Home - S.O.S Ziemia!" stał się też trzecim najlepiej sprzedającym się filmem na DVD w pierwszym dniu dystrybucji na rynku francuskim - kupiono większość z 90 tysięcy kopii.

 

Strona domowa filmu na portalu Youtube

 

 

 

.