The Guardian o szansach społecznej gospodarki w Polsce
Brytyjski dziennik The Guardian umieścił w swoim internetowym wydaniu artykuł o szansach społecznej gospodarki w Polsce. Autor artykułu Claudia Cahalane, przybliża czytelnikom ekonomię społecznej w naszym kraju. Polecamy lekturę artykułu w internetowym wydaniu The Guardian.
Claudia Cahalane: O sytuacji przedsiębiorczości społecznej w Polsce
Silne wsparcie polityczne umacnia nowe pokolenie polskich przedsiębiorców społecznych.
Claudia Cahalane, The Guardian, 10 luty 2011
Polska ma chęci rozwinięcia społeczeństwa obywatelskiego
W latach osiemdziesiątych Polska przeżyła wyż demograficzny. To właśnie to pokolenie, aktualnie trzydziestoletnie, jest siłą napędową przedsiębiorczości społecznej w kraju.
„Ludzie urodzeni jeszcze pod rządami komunistów, są teraz bardzo zainteresowani zakładaniem własnej działalności, która wpisuje się w ramy gospodarki społecznej” mówi Andy Churchill, Dyrektor Generalny brytyjskiej organizacji wspierającej przedsiębiorczość społeczną, Merseyside Network for Europe, która dzieli się swoimi dobrymi praktykami z Polską.
„Polska jako kraj post-komunistyczny chce zbudować silne społeczeństwo obywatelskie i uniknąć ekstremizmów kapitalizmu i komunizmu, a sektor przedsiębiorczości społecznej jawi się jako klucz do „innej drogi”. W drugiej połowie 2011 roku Polska obejmie prezydencję w Unii Europejskiej. W tym samym czasie negocjacje dotyczące programów na lata 2014-2020 osiągną punkt kulminacyjny, tak więc polskie pomysły i polska gospodarka społeczna mogą mieć wpływ na to co będzie działo się w całej Europie”, dodaje.
Przedsiębiorczość społeczna ma duże wsparcie polityczne. Podczas ostatniej trzydniowej konferencji organizacji obywatelskich, liderzy polityczni bardzo zaangażowali się w kwestie ważne dla organizacji obywatelskich, jak donoszą ich przedstawiciele. W 2009 roku, Jerzy Hausner, były minister gospodarki i wicepremier, wyraził swoje poparcie dla przedsiębiorczości społecznej w książce pt. „Ekonomia Społeczna”, mówiąc że gospodarka społeczna jest „ruchem społecznym, który powinien prowadzić do nowej wizji rozwoju Polski”.
Poparcie polityczne dla tej sprawy nie jest niczym nowym. W przeciągu ostatnich ośmiu lat zostało już wprowadzonych kilka ustaw, które pobudziły działanie spółdzielczości, przedsiębiorczości społecznej i ludzi, którym pomogły.
Wprowadzona w 2003 roku ustawa o Zatrudnieniu Socjalnym oferuje nowe narzędzia umożliwiające ludziom społecznie wykluczonym powrót do pracy. Następnie w 2006 roku weszła w życie ustawa o Spółdzielniach Socjalnych, doprowadzając do powstania rzeszy nowych przedsięwzięć. Dodatkowo, spółdzielnie zakładane przez osoby bezrobotne otrzymują dofinansowanie ze środków publicznych na rozpoczęcie działalności. Być może jedną z najistotniejszych możliwości pomocy jest wprowadzony w 2004 roku mechanizm umożliwiający Polakom oddanie 1% ze swoich podatków na słuszny cel, który sami wybiorą.
W 2009 roku z 38 milionów obywateli zrobiło tak 9mln, co wygenerowało około €92 miliardy na rzecz polskiej gospodarki społecznej. Po wstąpieniu do Unii Europejskiej w 2004 roku Polska skorzystała również z pomocy Europejskiego Funduszu Społecznego, który ożywił sektor istniejący wcześniej w okresie międzywojennym jako ruch spółdzielczy.
Duża pula tych funduszy w formie programu EQUAL już się skończyła, chociaż pewna suma pieniędzy z EFS jest dostępna jeszcze do 2013 roku. Skutkuje to obecnie trwającym gorączkowym pośpiechem, by doprowadzić przedsiębiorstwa społeczne do poziomu pozwalającego na większą niezależność.
Jak podaje FISE (Fundacja Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych) około 20% obrotu przedsiębiorstw społecznych pochodzi zazwyczaj z „handlu”. Znajdowanie dofinansowania jest trudne, jak mówi Magda Zawodny, polska przedstawicielka organizacji Social Enterprise Europe.
„Większość przedsiębiorstw społecznych z trudem wiąże koniec z końcem. Borykają się z wieloma problemami, jak na przykład trudnościami z pozyskaniem środków finansowych czy pożyczki – nie ma u nas jeszcze instytucji bankowości etycznej, takiej jak w Wielkiej Brytanii” wyjaśnia.
Ale pomoc być może jest już w drodze, jak twierdzi Krzysztof Cibor, rzecznik FISE. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego planuje wprowadzenie funduszu pożyczkowo-poręczeniowego dla przedsiębiorstw gospodarki społecznej. Ministerstwo ma nadzieję, że pomogą one utrzymać się tym przedsiębiorstwom na rynku.
Rząd we współpracy z FISE i ośmioma innymi organizacjami obywatelskimi przeprowadza projekt pt. Zintegrowany System Wsparcia Ekonomii Społecznej, którego celem jest stworzenie sieci organizacji pomagających w zakładaniu działalności społecznej i innej przedsiębiorczości społecznej na rynku. „Chcemy poprawić umiejętności biznesowe przedsiębiorców społecznych oraz wzmocnić gospodarkę społeczną” mówi Krzysztof Cibor.
Przed końcem roku powinniśmy być świadkami nowej inicjatywy w Polsce, która być może uplasuje Polskę jako w pewnym sensie lidera przedsiębiorczości społecznej. FISE i jego partnerzy usilnie lobbują na rzecz ustawy o Przedsiębiorczości Społecznej, która zawierałaby szereg narzędzi, m.in. wzmocnienie wagi klauzul społecznych w zamówieniach publicznych. Twierdzą, że udział przedsiębiorstw społecznych w „ 1 procencie” jest niski i chcą opodatkowania największych firm i przekazania pieniędzy na przedsiębiorstwa społeczne, oraz innych ulg podatkowych.
Niektóre z najbardziej znanych polskich przedsiębiorstw społecznych i organizacji je wspierających:
Fundacja Barka
Wielokrotnie nagradzana organizacja prowadząca liczne ośrodki przedsiębiorczości społecznej dla osób pokrzywdzonych i wykluczonych społecznie oraz udzielająca pomocy przedsiębiorcom społecznym w zakładaniu własnej działalności.
Szansa i Wsparcie
Szkoli bezrobotne kobiety w zawodzie asystentów szpitalnych.
Banki żywności
Duża sieć banków żywności udzielająca pomocy ponad 1.4mln ludzi.
Stowarzyszenie Niepełnosprawni dla Środowiska Ekon
Zatrudnia i szkoli osoby niepełnosprawne i w zakresie ekologii i pracy na rzecz ochrony środowiska
U Pana Cogito
Wielokrotnie nagradzany hotel zatrudniający osoby niepełnosprawne umysłowo.
Wejdż na stronę The Guardian
.
