czwartek 25 maja 2017
CSR | OWES | Sieć Barka | BarkaUK | BarkaNL | BarkaIE | BarkaCA | BarkaIS | INISE | GU | Oferta

Tomasz Sadowski: „Gospodarka społeczna jako podstawa rozwoju społeczno-gospodarczego"

Wersja do wydrukuWyślij znajomym
Gospodarka społeczna jako podstawa rozwoju społeczno-gospodarczego. Doświadczenia Afryki w perspektywie europejskiej

Gospodarka społeczna jako podstawa rozwoju społeczno-gospodarczego. Doświadczenia Afryki w perspektywie europejskiej

W okresie transformacji po 1989 roku kraje o gospodarkach centralistycznie zarządzanych stanęły przed decyzjami wyboru koncepcji przyszłego ładu gospodarczego. W Polsce polityka kształtowania ładu gospodarczego opartego na koncepcji społecznej gospodarki rynkowej znalazła swoje miejsce w Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 roku w rozdziale „Rzeczpospolita”. Brzmi on: „społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczpospolitej Polskiej”. Jeśli do tego dołączymy zasadę urzeczywistniania w Polsce sprawiedliwości społecznej to powstaje definicja kształtowania ładu społeczno- gospodarczego w Polsce opartego na realizacji nie tylko materialnego celu gospodarki, ale też wartości społecznych takich jak godność i wolność jednostki ludzkiej, dialog, sprawiedliwość społeczna, solidaryzm społeczny, partnerstwo, subsydiarność.

Tak pojęta koncepcja społecznej gospodarki rynkowej nie doczekała się w ciągu 20 lat transformacji w Polsce rzeczywistej realizacji. Okazało się, że przyjęte rozwiązania po 1989 roku w Polsce ukształtowały system rynkowy wytwarzający rosnące nierówności społeczne i prowadzący do marginalizacji znacznych grup społecznych. Wolny rynek nie był w stanie samoczynnie odwrócić negatywnych tendencji i zagrożeń, jakie obserwujemy dzisiaj, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Należą do nich wzrastające w ostatnich latach: bezrobocie, migracje, pogłębiające się różnice dochodowe i majątkowe w społeczeństwach, występowanie znacznej części osób żyjących w biedzie poniżej oficjalnie określonego minimum socjalnego, problemy uzależnień, apatii, bierności. Radykalizują się postawy społeczne oraz postawy polityczne prowadzące do tendencji nacjonalistycznych czy integrystycznych, narasta niezadowolenie i agresja.

Rozwiązanie tych problemów wymaga myślenia systemowego i strategicznego, kładącego nacisk na programy rozwoju regionalnego, na kształtowanie odpowiedniego ładu społeczno-gospodarczego integrującego politykę gospodarczą z innymi politykami, jak polityka społeczna, kultura, edukacja, rolnictwo, ekologia, polityka budżetowa, itp. Wymaga to długofalowej strategii działania syntezującej rynek z rozwiązywaniem problemów społecznych. 

Takie podejście zostało zastosowane w Niemczech, po bolesnych doświadczeniach II wojny światowej, w latach 1948-1968 nazwane „niemieckim cudem gospodarczym”. Podstawy kształtowania ładu gospodarczego w Niemczech zostały sformułowane przez ekonomistów i filozofów: Waltera Euckena i Ludwika Erharda, a wprowadzane przez pierwszego Kanclerza Niemiec Konrada Adenauera. Analiza tych niemieckich doświadczeń opisana została w publikacji Piotra Pysza pt. „Społeczna gospodarka rynkowa”, gdzie koncepcja, na bazie której budowany był ład gospodarczy w Niemczech, nazwana została ordoliberalną. „Ordo” oznacza połączenie różnorodnych elementów, rzeczy i struktur w jedną sensowną całość.  Koncepcja ordoliberalna nawiązuje też do myśli różnych filozofów na przestrzeni dziejów od Konfucjusza, filozofa chińskiego począwszy, a na filozofach chrześcijańskich skończywszy. 

Realizacja koncepcji uspołecznienia gospodarki wymaga stworzenia zintegrowanego systemu „gospodarowania” nie tylko zasobami materialnymi i infrastrukturalnymi, ale również kapitałem ludzkim, poprzez połączenie zasobów gospodarczych z większym naciskiem na tworzenie miejsc pracy w ramach spójnej polityki. Taka szansa uspójnienia działań istniała w Polsce, w latach 2002-2004, kiedy dwa ministerstwa tj. Ministerstwo Gospodarki oraz Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zarządzane było przez jednego ministra. Można było wtedy podjąć próbę zintegrowania działań obu obszarów tj. gospodarki i pracy, aby tworzyć podwaliny pod kształtowanie strategii społecznej gospodarki rynkowej, opartej na szerszym rozumieniu pojęcia zysku, własności i wolności gospodarczej niż w dotychczasowych doktrynach ekonomicznych. Widać jednak, że takie oczekiwanie było przedwczesne, a myślenie resortowe nadal utrudnia tworzenie wspólnej zintegrowanej polityki rozwoju w Polsce. 

 

Zarządzanie w gospodarce społecznej

Rozwój gospodarki bardziej uspołecznionej wymaga rewizji dotychczas stosowanych form zarządzania na poziomie gminy,  powiatu czy regionu. Gospodarka uspołeczniona opiera się w większym stopniu na współpracy i partnerstwie niż na rywalizacji i konkurencji. Myśląc o rozwoju gospodarki bardziej uspołecznionej należy określić, na jakim obszarze geograficznym może się ona najskuteczniej i najefektywniej rozwijać. Tutaj należy wrócić do rozważań o powiecie czy gminie jako wspólnocie obywateli  (polis). Większość swoich praw i obowiązków obywatele realizują na poziomie gminy i powiatu. To właśnie na takim obszarze, gdzie środowiska się rozpoznają i nie są anonimowe,  może się rozwijać troska o rozwój, tworzenie miejsc pracy oraz włączenie w życie wspólnoty każdego obywatela. W tym celu konieczne jest odejście od hierarchicznego zarządzania sektorowo- branżowego, a powoływanie w procesach budowania partnerstw lokalnych - zespołów strategiczno-koordynacyjnych składających się z przedstawicieli, nie tylko urzędu gminy czy powiatu, ale z osób reprezentujących różne sektory życia społeczno-gospodarczego. Zmiany powinny rozpoczynać się od zmiany stylu zarządzania: zamiast  hierarchicznego – zarządzanie horyzontalne. W tym celu konieczne jest odejście od trzy- sektorowego modelu myślenia, a oparcie się na samorządnej, zintegrowanej w partnerstwie, wspólnocie obywateli, w skład której wchodzą przedstawiciele różnych dziedzin życia społeczno-gospodarczego. 

Uspołecznienie gospodarki powinno prowadzić do  realizacji polityk prozatrudnieniowych na poziomie gminy czy powiatu. Jest to konieczne ze względu na fakt, że praca jest podstawą godności człowieka, jego rozwoju moralnego i kompetencji zawodowych. Brak pracy dla części obywateli we wspólnocie lokalnej jest ogromnym obciążeniem dla samych tych osób i ich rodzin, jak i dla całej wspólnoty. Osoby te nie uczestniczą w podziale dóbr, w rozwoju społeczno-gospodarczym wspólnoty. Taka sytuacja powoduje zahamowanie możliwości rozwoju środowisk oraz „rozmycie” zobowiązań w stosunku do wspólnoty.   W celu rozwoju polityki prozatrudnieniowej konieczne jest dokonanie rewizji pojęć przyjętych w obowiązujących obecnie nurtach życia gospodarczego m.in. własność prywatna, zysk czy wolność gospodarcza.

 

Własność w społecznej gospodarce

Własność prywatna w głównym nurcie ekonomii rozumiana jest jako indywidualna własność środków produkcji (narzędzi, maszyn) należąca do konkretnego właściciela, któremu przez stulecia przeciwstawiano „siłę roboczą” czyli pracowników (najemników). Robotnicy oddawali swoje siły do dyspozycji grupy przedsiębiorców, a ci kierując się zasadą najwyższego zysku, usiłowali ustanowić najniższe wynagrodzenie za pracę wykonywaną przez robotników. Realizacja idei „społecznej gospodarki rynkowej” wymaga poszerzenia dostępu do własności poprzez wprowadzanie różnych form współwłasności środków produkcji np. w spółdzielni będących własnością grupy ludzi lub poprzez zastosowanie różnych form akcjonariatu, czyli realnego udziału pracowników w zarządach firm i zyskach przedsiębiorstwa. Prowadzi to do pozytywnych rezultatów w postaci przezwyciężania ciągnącego się od wieków konfliktu pomiędzy pracownikami (siła robocza) a właścicielem kapitału ( narzędzia produkcji) oraz do dobrego uspołecznienia środków produkcji poprzez poczucie pracującego, że pracuje „na swoim”.  W celu uspołecznienia gospodarki należy kształtować postawy uznające pierwszeństwo osoby przed wytworami pracy i posiadaniem. 

Obecna sytuacja w Polsce pozostaje w niedorozwoju w stosunku do krajów Unii Europejskiej w zakresie powoływania instytucji, przedsiębiorstw społecznych, które poszerzają dostęp do współwłasności oraz włączają osoby bezrobotne w system relacji społeczno-gospodarczych we wspólnocie na obszarze, gminy/powiatu.  Jest to skutek m.in. błędnego podejścia do ruchu spółdzielczego w okresie transformacji. Udział spółdzielczości w tworzeniu PKB spadł wtedy w Polsce poniżej 1 % (we wcześniejszych okresach wynosił 9.5%), a w Unii Europejskiej ta średnia wynosi około 6 %. Cała gospodarka społeczna daje w Unii Europejskiej około 10 – 11 % PKB, podczas, gdy w Polsce - 1.6 %. Liczba spółdzielni i członków zmniejszyła się mniej więcej o połowę w stosunku do okresu sprzed II wojny światowej. Majątek spółdzielni, który kiedyś służył  wielu ludziom został sprywatyzowany i służy  wąskim grupom interesów.  Trudne warunki funkcjonowania spółdzielni powodują, że wiele osób zaczyna poszukiwać swojej szansy poza systemem spółdzielczym, co jest wielką utratą potencjału do kooperacyjnego myślenia i działania.  Ważne jest zastanowienie się, czy możemy w Polsce podjąć działania zmierzające do odbudowy ruchu spółdzielczego, tak aby coraz większa liczba osób w Polsce miała dostęp do zarządzania i współwłasności.

 

Zysk w społecznej gospodarce

Innym pojęciem, które powinno zostać poddane rewizji jest pojęcie zysku. Kluczowym wyróżnikiem dla uspołecznionej gospodarki  jest traktowanie zysku nie tylko jako środka do  bogacenia się i powiększania własnego kapitału, ale również jako instrumentu do realizacji wspólnych celów rozwojowych, nie lekceważąc przy tym możliwości pomnażania kapitału materialnego. Jest to wyzwanie odnoszące się przede wszystkim do licznych przedsiębiorstw i korporacji generujących zysk, na których opiera się obecnie funkcjonująca gospodarka rynkowa. Jeżeli ma nastąpić rzeczywista zmiana istniejących nierówności społecznych i większe uspołecznienie środków produkcji, trzeba poddać etycznemu oglądowi dotychczasowy podział wytwarzanego w przedsiębiorstwach zysku. Celem przedsiębiorstwa nie może być tylko wytwarzanie zysku, ani zysk nie może być jedynym regulatorem życia przedsiębiorstwa. Pracujący w nim ludzie powinni tworzyć wspólnotę, która generuje nie tylko korzyści ekonomiczne, ale także ma możliwość podniesienia poziomu moralnego i intelektualnego współpracujących ze sobą ludzi, a to ostatecznie sprzyja rozwojowi społecznemu.

 

Wolność w społecznej gospodarce

Kolejnym pojęciem, które należy poddać pod dyskusję jest pojęcie wolności gospodarczej. Czy wolność gospodarcza oznacza, że dla osiągnięcia zysku można bez konsekwencji eksploatować przyrodę, wycinać lasy, zanieczyszczać rzeki??? Czy wolność gospodarcza oznacza, że można bez zobowiązań zwolnić 50% pracowników, tylko dlatego, że zysk indywidualny akcjonariuszy i właścicieli mógłby ulec ograniczeniu??? Czy wolność gospodarcza zwalnia właścicieli firm z odpowiedzialności za rozwój wspólnoty, w której firma jest  usytuowana???  W przyjętych paradygmatach głównego nurtu ekonomii wolność gospodarcza, niestety,  najczęściej oznacza wolność „od” podjęcia etycznych zobowiązań w stosunku do wspólnoty. Tymczasem realizacja strategii uspołecznienia gospodarki wymaga innego rozumienia wolności tj. łączenia wolności z odpowiedzialnością.  Wolność bez odpowiedzialności staje się zaprzeczeniem samej siebie.

Biorąc pod uwagę nowe rozumienie własności prywatnej, podziału zysku oraz roli przedsiębiorczości w tworzeniu miejsc pracy, perspektywiczne myślenie o rozwoju gospodarki bardziej uspołecznionej powinno ewaluować w kierunku zmniejszenia dystansu pomiędzy przedsiębiorstwami mającymi na celu zysk (for-profit), a organizacjami, które nie są nastawione na zysk (not-for-profit). W ostatnich dziesięcioleciach pojawił się szeroki obszar pośredni pomiędzy tymi dwoma typami przedsiębiorstw (not-only-for-profit). 

 

Rezolucja Parlamentu Europejskiego

Ten temat poruszony jest też w rezolucji Parlamentu Europejskiego z 29 Lutego 2009 r., gdzie przedsiębiorczość społeczna uznana została  przez Parlament Europejski za istotny element w rozwoju gospodarki europejskiej; W rezolucji podkreśla się m.in. że gospodarka społeczna wykazała, że jest w stanie znacznie poprawić status społeczny osób w niekorzystnej sytuacji (czego dowiodły na przykład mikrokredytowe spółdzielnie powołane przez laureata nagrody Nobla, profesora Mohammeda Yunusa, które ułatwiając integrację finansową zwiększyły też wpływy kobiet). Ma ona znaczne zdolności w zakresie innowacji społecznych, wspierania osób w trudnej sytuacji w znajdowaniu rozwiązania ich problemów społecznych, na przykład w zakresie edukacji bezrobotnych, zdolności do opieki nad dziećmi, osobami starszymi i osobami niepełnosprawnymi, aktywności lokalnej, integracji społeczno-zawodowej.

Gospodarka społeczna stanowi 11 proc. ogółu przedsiębiorstw europejskich, czyli 2 mln przedsiębiorstw, albo 6 proc. ogółu zatrudnienia, oraz posiada znaczny potencjał tworzenia miejsc pracy i utrzymywania ich na stałym poziomie. Gospodarka społeczna powstała dzięki szczególnym organizacyjnym lub prawnym formom przedsiębiorczości, takim jak spółdzielnie, towarzystwa wzajemne, stowarzyszenia, przedsiębiorstwa i organizacje społeczne, fundacje i inne formy istniejące w każdym z państw członkowskich.

Parlament Europejski zachęca Komisję Europejską do uznania elementów składowych gospodarki społecznej w sektorowym i międzysektorowym dialogu społecznym UE i sugeruje, by Komisja i państwa członkowskie zdecydowanie wspierały proces włączania podmiotów gospodarki społecznej do porozumień społecznych i dialogu obywatelskiego.  Podkreśla, że gospodarka społeczna pomaga w likwidacji trzech głównych problemów rynku pracy: bezrobocia, niestabilności miejsc pracy i wykluczenia społecznego z rynku pracy osób bezrobotnych; ponadto zauważa, że gospodarka społeczna odgrywa rolę w zwiększaniu zatrudnienia oraz przyczynia się do tworzenia miejsc pracy, które na ogół nie ulegają delokalizacji, co przyczynia się do osiągnięcia celów strategii lizbońskiej;

 

Społeczna gospodarka  w Afryce

Na poziomie globalnym, w listopadzie 2009 roku Międzynarodowa Organizacja Pracy (MOP) uruchomiła program i plan działania na rzecz wspierania społecznej gospodarki w Afryce. Na kontynencie afrykańskim GS to w dużym stopniu część tradycyjnych systemów wzajemnego wsparcia, a także przedsięwzięć o charakterze zbiorowym i wspólnotowym, które często przekształcają się w przedsiębiorstwo spółdzielcze lub bardziej zróżnicowane formy towarzystw wzajemnej pomocy. MOP podkreśla, że afrykańska gospodarka społeczna to sektor niedoceniony przez wspólnotę międzynarodową, w tym Unię Europejską. Nie  włącza się jej aktywnie do polityki oraz do procesów konsultacyjno-decyzyjnych. MOP apeluje, aby wspierać GS w Afryce poprzez istniejące już partnerstwa między Unią Europejską a Afryką, czyli poprzez umowę z Kotonu i partnerstwo UE – Afryka. Co się tyczy umowy z Kotonu, Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny ( EKES) ubolewa, że zakończono już jej przegląd w 2010 r., nie włączając postanowień dotyczących gospodarki społecznej. Delegacje UE do krajów afrykańskich powinny jednak podjąć starania w celu szybkiego włączenia organizacji i przedsiębiorstw gospodarki społecznej do listy podmiotów, które należy ująć w spisie i zaprosić na konsultacje. Konieczne jest powiązanie w sieć  afrykańskiej gospodarki społecznej oraz ich europejskich odpowiedników. UE i państwa członkowskie powinny dzielić się wzorcowymi rozwiązaniami opracowanymi w tych krajach, w których organizacje i przedsiębiorstwa gospodarki społecznej działają najaktywniej.

UE i MOP powinny zachęcać władze afrykańskie do stworzenia rejestru organizacji gospodarki społecznej i do przyjęcia ustawodawstwa umożliwiającego tym podmiotom skuteczne działanie, uwzględniając również kluczową kwestię własności środków produkcji. Konieczny jest  rozwój umiejętności zawodowych oraz dostęp do finansowania (instrumenty zwrotne  i bezzwrotne).

Na gospodarkę społeczną w Afryce, podobnie jak w Europie składają się wszystkie przedsiębiorstwa i organizacje, zwłaszcza spółdzielnie, towarzystwa wzajemnej pomocy, stowarzyszenia, fundacje i przedsiębiorstwa społeczne, których cechą charakterystyczną jest wytwarzanie towarów, usług i wiedzy, przy jednoczesnym dążeniu do celów zarówno gospodarczych, jak i społecznych oraz przy promowaniu solidarności. Zgodnie z powyższą definicją MOP, gospodarka społeczna stanowi istotny obszar gospodarki, nie tylko w Europie, lecz również na innych kontynentach, począwszy od Afryki. W niektórych państwach afrykańskich, w których nie ma jeszcze demokracji, trudno będzie rozwijać społeczną gospodarkę ze względu na korupcję i konflikty zbrojne np. w Kongo różne grupy interesów walczą o zasoby naturalne np. o cynk, diamenty. Miejscowa ludność wydobywa surowce pracując za 2 dolary dziennie, często do pracy zaangażowane są dzieci. MOP apeluje o stopniową realizację warunków godnej pracy: wolności, sprawiedliwości, bezpieczeństwa i poszanowania, likwidacja pracy dzieci oraz problemów związanych z wykluczeniem społecznym i rozprzestrzenianiem się HIV/AIDS. 

W wielu krajach afrykańskich, dzięki funkcjonującej tradycji i sile wspólnoty sytuacja jest powoli porządkowana. Skorumpowanych władców wyrzucono, wybrano demokratyczne rządy, a tkanka społeczna jest odbudowywana poprzez edukację i przedsiębiorczość.  Dzisiaj ustabilizowaną sytuację ma Ghana, Etiopia ( jedyny kraj afrykański, który nie był kolonią), Kenia, Kamerun, Zambia, Tanzania i kilka innych. Konieczne jest, szczególnie w krajach stabilnych,  budowanie partnerstwa rządów, przedsiębiorstw, lokalnych samorządów, wspólnot lokalnych z  organizacjami i instytucjami europejskimi wokół idei gospodarki społecznej. Najistotniejsze wyzwania, które stają przed Afryką dotyczą stopniowego włączania zatrudnienia nieformalnego do gospodarki społecznej (80-90 % społeczności afrykańskiej funkcjonuje w rynku nieformalnym). W Afryce w dużo większym stopniu niż w Europie, konieczne są reformy wprowadzające większy dostęp do współwłasności np. do ziemi. Na tym tle powstają poważne konflikty np. w Kenii, gdzie Stowarzyszenie Farmerów Hurrara uprawia ziemię u ujścia rzeki Tany do Oceanu Indyjskiego. W tym regionie poważnym problemem były konflikty rolników z pasterzami, którym brakowało pastwisk i ich zwierzęta wchodziły na uprawy rolników.  W 2006 roku doszło do bitwy pomiędzy plemieniem Pokomo i Oroma.  Wojna trwała 2 lata. Zginęło wtedy 500 osób i 4000 zwierząt. Potem z inicjatywy BBC powstała specjalna grupa pokoju złożona z przedstawicieli obu plemion, która doprowadziła do pojednania. Podjęła ona również negocjacje z rządem, aby odpowiednimi dekretami przydzielił pasterzom więcej ziemi. 

Poważnym wyzwaniem dla rozwoju społecznej gospodarki w Afryce jest słaba infrastruktura tj. brak dróg- szczególnie trudno poruszać się po Afryce w porze deszczowej. Brakuje też studni, sanitariatów, elektryczności, szkół i większego zadrzewienia. Drzewa egzotyczne z Afryki były i są poszukiwanym materiałem budowlanym w Europie. W czasach kolonizacji lasy afrykańskie zostały w dużej mierze rozgrabione. Z tego powodu ziemia się wysusza, a  naturalna homeostaza biologiczna regulująca procesy parowania i nawadniania jest zakłócona. 

 

Spółdzielczość w Afryce

Spółdzielnie zostały przeniesione do Afryki przez władze kolonialne, stając się wraz z odzyskaniem niepodległości jedną z głównych form organizacji społeczno-gospodarczej tego kontynentu. W większości przypadków nowe, niepodległe rządy wykorzystywały spółdzielnie jako narzędzie mobilizacji i kontroli w różnych dziedzinach społecznych i gospodarczych. Podobnie spółdzielczość została zawłaszczona w Polsce przez rząd komunistyczny. Po upadku komunizmu jednak Polska wybrała anglosaski model gospodarczy, który postawił na liberalny model gospodarowania z głównym naciskiem na własność prywatną, konkurencję, rywalizację. Spółdzielnie, które funkcjonowały w Polsce od ponad 150 lat zostały w większości zlikwidowane. Stąd w Polsce ruch spółdzielczy został stłamszony i nie odrodził się do dnia dzisiejszego. W Afryce jednak, dzięki demokratyzacji i liberalizacji w latach 90.,  spółdzielnie mogły zmniejszyć nadmierną zależność od państwa, która je wcześniej cechowała, odzyskując tym samym niezależny, dobrowolny i demokratyczny charakter typowy dla modelu spółdzielczego i wchodząc tym samym w nowy etap odrodzenia i ekspansji. W ostatnich 15 latach model spółdzielczy bardzo się rozpowszechnił i zyskał na popularności. Analizując dane z jedenastu krajów afrykańskich, w różnych przypadkach (między innymi w Kenii, Ghanie i Senegalu) liczba działających spółdzielni zwiększyła się ponad dwukrotnie w stosunku do lat 1989–1992, przez co stały się one bardzo istotnym elementem gospodarki krajowej. 

Większość spółdzielni afrykańskich działa w sektorze rolnym. Spółdzielnie działają również w sektorze budownictwa, ubezpieczeń i dystrybucji. W sektorze kredytowym według Światowej Rady Unii Kredytowych (WOCCU) w 2007 r. istniało ok. 12 tys. unii kredytowych (najwięcej w angielskojęzycznej części Afryki). Łączna liczba ich członków przekraczała 15 mln w 23 krajach, zaś oszczędności wynosiły 3,5 mld dolarów, stanowiąc tym samym trzon instytucji mikrofinansowych w wielu regionach Afryki. Szacuje się, że ok. 7% ludności afrykańskiej należy obecnie do spółdzielni. 

Celem powstawania spółdzielni jest  świadczenie usług społecznych dla swych własnych członków i ich rodzin poprzez wspólne ponoszenie ryzyka, dzielenie się zasobami i działanie w obszarze ochrony socjalnej, ze szczególnym uwzględnieniem wszystkich aspektów zdrowia i usług zdrowotnych. 

Szacuje się, że w Afryce Zachodniej działa co najmniej 500 towarzystw wzajemnej pomocy, docierając tym samym do setek tysięcy osób.  W 2003 r. w Rwandzie ministerstwo zdrowia włączyło towarzystwa wzajemnej pomocy do swej strategii na rzecz zwiększenia dostępu do usług zdrowotnych, opierając się na danych ministerialnych, według których 75% ludności należy do przynamniej jednego takiego towarzystw

 

Współpraca Fundacji Barka z organizacjami afrykańskimi w Europie i Afryce

Fundacja Barka ma prawie 25 letnie doświadczenie w tworzeniu programów wspólnot, edukacji, przedsiębiorczości, dostępnego budownictwa, dających możliwości rozwoju osobom i środowiskom znajdującym się w poważnych trudnościach życiowych (www.barka.org.pl). Barka rozpoczęła swoje działania w 1989 r. w  Wielkopolsce. Potem rozwinęła je na wiele regionów w Polsce, a w latach 2006- 2013 uruchomiła programy pomocy migrantom zarobkowym z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, którzy znaleźli się bez pacy i dachu nad głową w Anglii, Irlandii, Holandii, Niemczech oaz Kanadzie. W lutym 2012 r. z inspiracji Fundacji Barki powstało pierwsze Centrum Integracji Społecznej w Kenini Kaseo w Kenii. Zasada funkcjonowania opiera się na pracy na roli i hodowli bydła przez bezrobotne kobiety, którym wyprodukowane przez siebie zbiory i produkty pozwalają utrzymać rodziny.

Współpraca Barki z organizacjami afrykańskimi podjęta została w lutym 2011  r. przez wspólnoty afrykańskie zakotwiczone w Anglii, których członkowie przybyli z Afryki jako polityczni uchodźcy czy migranci szukający lepszego życia, pozostawiając w różnych krajach afrykańskich swoich bliskich. Przedstawiciele tych wspólnot odbyły kilkanaście wizyt studyjnych do Barki w Polsce. W ich odczuciu programy Sieci Barki oparte o wspólnotowość, solidarność, przedsiębiorczość społeczną  są najbliższe afrykańskiej, a historia Polski jest zbliżona do afrykańskiej, bo Polska, podobnie jak ich kraje, też była kolonizowana przez wieki przez swoich sąsiadów. Afrykańczycy, doświadczeni brakiem możliwości rozwoju w okresie kolonializmu, uważnie obserwują intencje i motywacje tych, którzy z nimi chcą podejmować działania. (Twierdzą, że Polacy nie mają mentalności kolonialnej, nie traktują Afrykańczyków z wyższością).  

W trakcie wizyt studyjnych Barka została poproszona o pomoc w zbudowaniu programu dla wzmocnienia partnerstw lokalnych i przedsiębiorstw społecznych we wspólnotach afrykańskich, szczególnie w Kenii, Etiopii, Ugandzie, Ghanie. Stopniowo kształtowana jest koncepcja powołania programu „Equal Europy z Afryką”. Program ten ma mieć charakter innowacyjno-testujący, dotyczy rewitalizacji wybranych wspólnot afrykańskich z uwzględnieniem  aspektów edukacyjnych, przedsiębiorczych i inwestycji w infrastrukturę. W tym celu odbyły się w lutym 2012r. spotkania partnerstwa Barka - Wspólnoty afrykańskie z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej,  Europejskiego Komitetu Ekonomiczno- Społecznego. Dyskutowano o dotychczasowych doświadczeniach pomocy humanitarnej i rozwojowej dla Afryki, o rozproszeniu pomocy, o niewielkim procencie elementów  przedsiębiorczych w dotychczasowych programach, o potrzebie zintegrowania wielu elementów wsparcia na określonym obszarze geograficznym, żeby tworzyć modele rozwojowe przenoszone następnie w inne regiony.  

W kwietniu/maju 2012 r. odbyła się wizyta studyjna przedstawicieli Barki do Kenii i Etiopii, gdzie powstał program uruchomienia centrum rozwoju rolnictwa i rybołówstwa na terenach południowej i wschodniej Kenii. W celu wybudowania odpowiedniej infrastruktury Fundacja Barka otrzymała ziemię od Stowarzyszenia Farmerów „Hurrara” oraz wspólnoty w Kanthonzweni ( 42 ha ziemi), a Tomasz Sadowski otrzymał tytuł wodza na region Kanthonzweni, co jest oznaką szacunku i wyróżnienia, ale również zobowiązaniem do rozwoju regionu, którego jest się wodzem.

W celu poszerzenia możliwości rozwojowych dla obywateli afrykańskich mieszkających w Europie oraz w Afryce w czerwcu 2012 powołana została Międzynarodowa Sieć Innowacyjnych Przedsiębiorstw społecznych INISE (www.inise.org), zarejestrowana w Brukseli. Założycielami Sieci zostaje  8 instytucji i organizacji z Europy oraz 6 z  Afryki. Sieć zakłada realizację programów na rzecz rozwoju partnerstw lokalnych, edukację liderów lokalnych oraz programy edukacji zawodowej i przedsiębiorczości społecznej w Europie, Kanadzie  i Afryce, realizację projektów pilotażowych z organizacjami afrykańskimi we współpracy z MSZ w Polsce, UK, Holandii, Irlandii, Kanadzie, realizację Projektu „Equal Europy z Afryką” (Luca Jahier - Członka EKES opracował dokument pt. społeczna gospodarka w Afryce). Jest to program edukacji wspólnot lokalnych i rozwoju przedsiębiorczości społecznej, który może otworzyć nowe perspektywy współpracy z Afryką.  Dla przedstawicieli wspólnot afrykańskich bardzo istotne jest to, że  jest to program „z Afryką”, a nie jak dotychczasowe programy „ dla Afryki”.  W tym wyraża się wzajemny szacunek ale i wzajemne zobowiązania.

Podjęte i planowane przez Fundację Barka działania w Afryce wpisują się w plan działań Międzynarodowej Organizacji Pracy, która przewiduje następujące cele strategiczne: 

  • na szczeblu globalnym: MOP i zainteresowane strony gospodarki społecznej podejmują działania na rzecz powszechniejszego uznawania przedsiębiorstw i organizacji gospodarki społecznej oraz zwiększenia liczby partnerstw między Północą a Południem oraz między Afryką a innymi regionami;
  • na szczeblu krajowym i regionalnym: działania podejmowane są w celu większego rozpropagowania przedsiębiorstw i organizacji gospodarki społecznej, między innymi poprzez mobilizację środków na GS, umacnianie i wspieranie środowiska prawnego, instytucjonalnego i politycznego koniecznego dla rozwoju i wzmocnienia organizacji gospodarki społecznej;
  • na poziomie mikroekonomicznym –  zagwarantowanie wydajności przedsiębiorstw społecznych, tak by mogły one lepiej zaspokoić potrzeby ludności w zakresie ochrony socjalnej, tworzenia dochodu, propagowania zatrudnienia i poszanowania praw w miejscu pracy, zapewnienia dostępu do żywności i ochrony środowiska, a także walki z HIV/AIDS, wykluczeniem społecznym itd.

Tomasz Sadowski
Fundacja Pomocy Wzajemnej Barka 

ZałącznikWielkość
Gospodarka społeczna w Polsce Europie i Afryce (plik PDF)777.49 KB