Bądź jak Marcin i Walenty…Marcin z Tours urodził się na terenie współczesnych Węgier (w Panonii, w roku 317 lub 335), dorastał we Włoszech, został biskupem we Francji.Legenda głosi, że było zimno. Marcin, wtedy rzymski legionista, był w zbroi i płaszczu podszytym futrem, wjeżdżał na białym koniu do miasta Amiens. Podkowy stukały o zmarzniętą ziemię. Przy drodze siedział półnagi żebrak. Marcin okrył go częścią swojego ciepłego płaszcza i podarował sakiewkę z pieniędzmi.

Walenty, cukiernik z Poznania, poznał legendę o św. Marcinie. Dał się zainspirować i przygotował sycące rogale, które miały przypominać podkowę marcińskiego konia. U progu zimy żywił nimi potrzebujących.

Czerpmy z historii, legend i opowieści, w których zawarte są wskazówki do dobrego życia. Jak Marcin odciął część swojego płaszcza, tak my odetnijmy się od potrzeby posiadania więcej i więcej, od oddzielania się od innych „futrem” stereotypów, ocen i wymówek. Kosmopolityczne losy Marcina niech nam uzmysłowią, że granice państw są tylko umownym wytworem naszych umysłów, a granice które tworzymy w sobie odcinają nas od prawdziwych relacji z innymi i od siebie samych. Z wyżyn białych koni, które dosiadamy dostrzegajmy tych i to, co jest poniżej. Tych, którzy z tobołkami, półnadzy szukają miejsca do życia. Pozwólmy, jak Walenty, aby nasze serca nie były twarde, jak zamarznięta ziemia, ale aby usłyszały tę piękną i kojącą melodię, jaka wypływa z serc tych, którzy żyją dla innych. Nieśmy tę melodię i niech staje się coraz głośniejsza. Podarujmy tegoroczne rogale tym, którzy wędrując po świecie w poszukiwaniu miejsca do życia, zamarzają na naszej granicy.

I tym, którzy tworzą piękną melodię pomagania: Fundacja OcalenieHelsińska Fundacja Praw CzłowiekaGrupa GranicaMedycy na granicyNomada StowarzyszenieStowarzyszenie Interwencji PrawnejHomo FaberSalam LabPolskie Forum MigracyjneDom OtwartyKuchnia Konfliktu

Fot. Kwatera skrzydła poliptyku z malarskim przedstawieniem św. Marcina, koniec XV w., https://mnwr.pl/swiety-marcin

×
Skip to content